|
Doświadczony Instruktor Rekreacji Ruchowej ze specjalnością jeździectwo. Marzenia o jeździe konnej mogłam ziścić dopiero w 1977r. za pierwsze zarobione pieniądze. Uczono wówczas w stylu wojskowym. Instruktorami byli dawni kawalerzyści. Od 2001r jako instruktorka prowadzę naukę jazdy w harmonii z koniem, ponieważ uważam, że i jeźdźcowi i koniowi jazda powinna kojarzyć się tylko z przyjemnością. Chodzi o to aby koń z chęcią wychodził na ujeżdżalnię, aby jazda pod siodłem go nie bolała.
Instruktor Rekreacji Ruchowej ze specjalnością jazda konna. Zaraz po ukończeniu Technikum Hodowli Koni zrobiłam kurs instruktora rekreacji konnej. Doświadczenie zawodowe zdobywałam w naszej stajni, jak również w stajniach w Niemczech i Szkocji. Jako instruktor również prowadzę naukę jazdy w harmonii z koniem. Jak widać na zdjęciach - jeszcze za dobrze nie chodziłam a już jeździłam konno. Nauka początkowa odbywa się bez strzemion, palcaty są zabronione. Jeździec pozbawiony podpórek (strzemion) uczy automatycznie trzymać się konia nogami. Wodze w kłusie dostaje do rąk wówczas, gdy nauczy się utrzymywać równowagę dosiadem, a nie łapiąc ją na wodzach. Palcatów nie używamy, ponieważ z zasady to jeździec winien jest temu, że koń nie wykonał jego polecenia. To dlaczego koń ma być za to ukarany?. Na padoku nie ma jazdy w tzw. zastępach-każdy jeździec pracuje na własny rachunek, nie "wozi się na ogonie". Są to lekcje dla tych, co chcą naprawdę nauczyć się jeździć. Dla prawdziwych miłośników koni, którzy nie chcą ich skrzywdzić. Wychodzę z założenia, że "koń zawsze odda człowiekowi to, co od niego dostał", więc konie, z którymi współpracuję są ludziom przyjazne. Jest w nich "0"agresji. Nadmiar energii wyładowują na wybiegu, po którym chodzą od rana do zmroku. Dzięki temu jazdy odbywają się spokojnie. Nasze konie ufają ludziom, ponieważ nie są przez nich krzywdzone i dzięki temu są bezpieczne dla ludzi
|